Zamek Joannitów

Prawda jest taka, że nie byliśmy tutaj pierwsi… bo jakieś 700 lat temu zagrzali tu miejsce joannici, czyli zbrojni braciszkowie zakonu maltańskiego. I choć we wsi gadają, że dwóch ty­się­cy flo­re­nów reń­skich za wyrządzone szkody do tej pory nie zapłacili, wdzięczni jesteśmy, że wzbogacili widok z naszego pomostu swoim zamkiem. Choć z drugiej strony patrząc, panorama z zamkowej wieży na Lake Park Łagów jest też niczego sobie…

Wokół jeziora

To wycieczka, od której wielu z nas zaczęło swoją łagowską przygodę. Szlak wokół Jeziora Łagowskiego ma niecałe 9 km i nadaje się świetnie na poranny trening, rower czy na pieszą wycieczkę. Droga biegnie bezpośrednio nad wodą i jest pełna doskonałych miejsc na piknik. Naszym ulubionym jest malownicza Kozacka Plaża na samym końcu jeziora, tam, gdzie wpada do niego mała rzeczka. I choć plaży jako takiej tu właściwie nie ma, to miejscówka jest iście kozacka 🙂

Park linowy

Choć przemili instruktorzy w parku zapewniają, że jest to całkowicie bezpieczne, a sprzęt – najwyższej jakości, zdarzyło nam się to w duchu powtarzać, bo tam na górze nogi momentami robią się miękkie w kolanach. Na szczęście są jeszcze dwie łatwiejsze trasy, więc zabawę można sobie stopniować, a prawda jest taka, że radzą tu sobie nawet sześciolatki. Jeśli chcecie się oderwać od codzienności, to serio, jest to świetny sposób na reset..

Majaland

Tę pszczółkę wszyscy znają i kochają… i chociaż niedawno stuknęło jej sto lat, to dopiero co otworzyła swój park rozrywki. A że te należą w Polsce do rzadkości, miejsca reklamować chyba nie trzeba. Rollercoastery, karuzele, zjeżdżalnie – można tutaj naprawdę się wyszaleć, i to niezależnie od pogody, bo duża część atrakcji znajduje się w olbrzymiej hali. Jeśli zatem odwiedzacie nas w gronie bardziej rodzinnym, zarezerwujcie sobie cały dzień, bo jest to pozycja raczej obowiązkowa. I choć pan Zbigniew śpiewał, że gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie – my wiemy dokładnie gdzie, bo zaledwie 22 km stąd!

Lubuski Szlak
Wina i Miodu

W miarę jak wypełnia nas wino, uciekają z nas sekrety, ale tajemnicą nie jest, że ziemia lubuska to kraina winem i miodem płynąca. Na szlak składa się ponad pięćdziesiąt miejsc, gdzie można przyjrzeć się z bliska produkcji wina, poznać jej tajniki i, rzecz jasna, spróbować… Choć mogłoby się wydawać, że winiarstwo nie ma u nas długiej tradycji, to trunki tu wytwarzane na stałe zagościły w kartach najlepszych restauracji w całej Polsce. A ponieważ życie jest zbyt krótkie, aby pić przeciętne wina, to my polecamy tutejszego rieslinga, zarówno w upalne dni, jak i do wigilijnej kolacji… mmmiodzio 🙂

Bunkry

Komu z nas nie zdarzyło się zmienić planów? Zmienił je nawet pewien niespełniony austriacki akwarelista i zamiast napaść na Francję, jak to pierwotnie planował, swoje wojska postanowił skierować na Polskę. Zanim jednak wpadł na ten jakże genialny pomysł, przez wiele lat umacniał swoją wschodnią granicę, czego efektem jest Międzyrzecki Rejon Umocniony. Są to jedne z największych podziemnych fortyfikacji na świecie. Tę świetnie zachowaną, niemal industrialną architekturę doceniły szczególnie nietoperze, a dokładnie 30 tysięcy nietoperzy, występujących tu aż w 12 gatunkach.

Chrystus w Świebodzinie

Nawet jeśli Boga w sercu nie macie, bez trudu odnajdziecie go tu…  a dokładnie w oddalonym o 21 km Świebodzinie. Figura Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata góruje nie tylko nad miastem,  ale i nad całą okolicą. Jest wyższa o całe 3 metry od tej w Rio, dzięki czemu zasłużyła sobie na miejsce w Księdze Rekordów Guinnessa. Podobno znajduje się tu też najstarsze na świecie Tesco datowane na 5 lat przed Chrystusem.. 😉

Zamek Joannitów

Prawda jest taka, że nie byliśmy tutaj pierwsi… bo jakieś 700 lat temu zagrzali tu miejsce joannici, czyli zbrojni braciszkowie zakonu maltańskiego. I choć we wsi gadają, że dwóch ty­się­cy flo­re­nów reń­skich za wyrządzone szkody do tej pory nie zapłacili, wdzięczni jesteśmy, że wzbogacili widok z naszego pomostu swoim zamkiem. Choć z drugiej strony patrząc, panorama z zamkowej wieży na Lake Park Łagów jest też niczego sobie…

Wokół jeziora

To wycieczka, od której wielu z nas zaczęło swoją łagowską przygodę. Szlak wokół Jeziora Łagowskiego ma niecałe 9 km i nadaje się świetnie na poranny trening, rower czy na pieszą wycieczkę. Droga biegnie bezpośrednio nad wodą i jest pełna doskonałych miejsc na piknik. Naszym ulubionym jest malownicza Kozacka Plaża na samym końcu jeziora, tam, gdzie wpada do niego mała rzeczka. I choć plaży jako takiej tu właściwie nie ma, to miejscówka jest iście kozacka 🙂

Park linowy

Choć przemili instruktorzy w parku zapewniają, że jest to całkowicie bezpieczne, a sprzęt – najwyższej jakości, zdarzyło nam się to w duchu powtarzać, bo tam na górze nogi momentami robią się miękkie w kolanach. Na szczęście są jeszcze dwie łatwiejsze trasy, więc zabawę można sobie stopniować, a prawda jest taka, że radzą tu sobie nawet sześciolatki. Jeśli chcecie się oderwać od codzienności, to serio, jest to świetny sposób na reset…

Majaland

Tę pszczółkę wszyscy znają i kochają… i chociaż niedawno stuknęło jej sto lat, to dopiero co otworzyła swój park rozrywki. A że te należą w Polsce do rzadkości, miejsca reklamować chyba nie trzeba. Rollercoastery, karuzele, zjeżdżalnie – można tutaj naprawdę się wyszaleć, i to niezależnie od pogody, bo duża część atrakcji znajduje się w olbrzymiej hali. Jeśli zatem odwiedzacie nas w gronie bardziej rodzinnym, zarezerwujcie sobie cały dzień, bo jest to pozycja raczej obowiązkowa. I choć pan Zbigniew śpiewał, że gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie – my wiemy dokładnie gdzie, bo zaledwie 22 km stąd!

Lubuski Szlak Wina i Miodu

W miarę jak wypełnia nas wino, uciekają z nas sekrety, ale tajemnicą nie jest, że ziemia lubuska to kraina winem i miodem płynąca. Na szlak składa się ponad pięćdziesiąt miejsc, gdzie można przyjrzeć się z bliska produkcji wina, poznać jej tajniki i, rzecz jasna, spróbować… Choć mogłoby się wydawać, że winiarstwo nie ma u nas długiej tradycji, to trunki tu wytwarzane na stałe zagościły w kartach najlepszych restauracji w całej Polsce. A ponieważ życie jest zbyt krótkie, aby pić przeciętne wina, to my polecamy tutejszego rieslinga, zarówno w upalne dni, jak i do wigilijnej kolacji… mmmiodzio 🙂

Bunkry

Komu z nas nie zdarzyło się zmienić planów? Zmienił je nawet pewien niespełniony austriacki akwarelista i zamiast napaść na Francję, jak to pierwotnie planował, swoje wojska postanowił skierować na Polskę. Zanim jednak wpadł na ten jakże genialny pomysł, przez wiele lat umacniał swoją wschodnią granicę, czego efektem jest Międzyrzecki Rejon Umocniony. Są to jedne z największych podziemnych fortyfikacji na świecie. Tę świetnie zachowaną, niemal industrialną architekturę doceniły szczególnie nietoperze, a dokładnie 30 tysięcy nietoperzy, występujących tu aż w 12 gatunkach.

Chrystus w Świebodzinie

Nawet jeśli Boga w sercu nie macie, bez trudu odnajdziecie go tu…  a dokładnie w oddalonym o 21 km Świebodzinie. Figura Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata góruje nie tylko nad miastem,  ale i nad całą okolicą. Jest wyższa o całe 3 metry od tej w Rio, dzięki czemu zasłużyła sobie na miejsce w Księdze Rekordów Guinnessa. Podobno znajduje się tu też najstarsze na świecie Tesco datowane na 5 lat przed Chrystusem… 😉